czwartek, 28 października 2010
' Spokojne przychodzenie jesieni wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największe ilości zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne.
A potem niech sobie sztormy, ziąb i ciemności przychodzą, kiedy chcą.
Niech się tłuką o ściany szukając po omacku wejścia, i tak go nie znajdą, bo wszystko jest zamknięte, a w środku siedzi ten, kto był przezorny, siedzi i śmieje się, zadowolony z ciepła i samotności ..
.. Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, puki jeszcze czas, i w każdym razie nie rozmyślać się.'
A potem niech sobie sztormy, ziąb i ciemności przychodzą, kiedy chcą.
Niech się tłuką o ściany szukając po omacku wejścia, i tak go nie znajdą, bo wszystko jest zamknięte, a w środku siedzi ten, kto był przezorny, siedzi i śmieje się, zadowolony z ciepła i samotności ..
.. Są tacy, co zostają w domu, i tacy, co odchodzą. Zawsze tak było. Każdy może sam wybrać, ale musi to zrobić, puki jeszcze czas, i w każdym razie nie rozmyślać się.'
{ Tove }
'W ogrodzeniu sterczały spiczaste kołki, furtka była zamknięta, ogród całkiem pusty. Sznury do rozwieszania bielizny zostały schowane, drzewo na opał zniknęło. Nie było hamaka ani mebli ogrodowych. Nic z tego uroczego nieporządku, jaki zwykle w lecie panuje wokół domu, ani grabi, ani wiadra, ani zapomnianego kapelusza czy miseczki z mlekiem dla kota, nic z tych wszystkich swojskich rzeczy, które czekają na następny dzień i czynią dom przyjaźnie otwartym i zamieszkanym.
Filifionka wiedziała, że nadeszła jesień i zamknęła się w środku. Jej dom wydawał się całkowicie nieprzystępny i opustoszały. Lecz ona była w nim, schowana w jego najgłębszym wnętrzu, za szczelnymi ścianami i murem świerków zasłaniających okna ..'
Filifionka wiedziała, że nadeszła jesień i zamknęła się w środku. Jej dom wydawał się całkowicie nieprzystępny i opustoszały. Lecz ona była w nim, schowana w jego najgłębszym wnętrzu, za szczelnymi ścianami i murem świerków zasłaniających okna ..'
'Dużo tu się spotykało dolin wzdłuż wybrzeża. Przy nich góry schodziły do morza długimi, uroczystymi fałdami, ku cyplom i zatokom wcinającym się głęboko w przybrzeżne pustkowie. W jednej z tych dolin mieszkała całkiem samotnie pewna Filifionka. Włóczykij nieraz już widywał Filifionki i wiedział, że one zawsze robią wszystko po swojemu, według swoich własnych głupich zasad. Toteż nigdy nie zachowywał się tak cicho jak wtedy, gdy przechodził koło domu jakiejś Filifionki ..'
poniedziałek, 25 października 2010
'Gdyby nie Twój hałaśliwy tamburyn ..
.. nie zauważyłbym Ciebie.
.. nie zauważyłbym Ciebie.
Twoja zielona spódnica wyglądała fatalnie, ale skórzana kurtka sprawiała, że wyglądałaś po prostu dobrze.
Ja byłem tym atrakcyjnym mężczyzną siadającym po Twojej lewej właśnie w momencie, gdy wysiadłaś.'
Ja byłem tym atrakcyjnym mężczyzną siadającym po Twojej lewej właśnie w momencie, gdy wysiadłaś.'
{Sopie Blackall}
Jutro kupuję tamburynek.
Fatalną spódnicę już mam.
niedziela, 24 października 2010
sobota, 23 października 2010
czwartek, 21 października 2010
środa, 20 października 2010
'Messages in bottles, smoke signals, letters written in the sand; the modern equivalents are the funny, sad, beautiful, hopeful, hopeless, poetic posts on Missed Connections websites. Every day hundreds of strangers reach out to other strangers on the strength of a glance, a smile or a blue hat. Their messages have the lifespan of a butterfly.
I'm trying to pin a few of them down.'
{http://missedconnectionsny.blogspot.com/}
I'm trying to pin a few of them down.'
Sophie Blackall z Brooklynu, Nowego Yorku
poniedziałek, 18 października 2010
niedziela, 17 października 2010
sobota, 16 października 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































