Tort się skończył.
Trujaki pozostały.
niedziela, 27 marca 2011
sobota, 26 marca 2011
piątek, 25 marca 2011
'Historia z muchami zaczęła się w XIV wieku, kiedy to w wojska francuskiego władcy Filipa Śmiałego próbowały wkroczyć do Girony, burząc ją i grabiąc. Mieszkańcy nie mogli patrzeć jak wrogie wojska niszczą ich miasto, próbując przedrzeć się przez mury - wpuścili więc Francuzów do środka, żeby uniknąć całkowitej dewastacji swojego dziedzictwa. Jednocześnie udali się do grobu zmarłego biskupa Narcyza, z ciała którego, nota bene, wylęgały się muchy i zaczęli się modlić, prosić o uwolnienie od najeźdźców. I wtedy stał się cud: muchy obsiadające ciało biskupa zaczęły teraz krążyć wokół Francuzów, gryząc ich dotkliwie - powodując tym samym niebezpieczne choroby, ale tylko w szeregach wroga. W ten sposób Girona została uwolniona od wojsk nieprzyjaciela, a święty Narcyz zaskarbił sobie miłość jej mieszkańców i został patronem miasta. Stąd też w Gironie, wolnej już od wrogo nastawionych Francuzów i zarazy pozostały muchy, równie liczne, ale w dużo łagodniejszej, bo słodkiej formie - cukierków i czekoladek podawanych do kawy w niektórych restauracjach właśnie z okazji obchodów święta Świętego Narcyza.'
To dziś?
Kupiłam w Gironie kamizelkę - dla podszewki.
Nadrukowana w muchy .. teraz już wiem dlaczego.
Kupiłam w Gironie kamizelkę - dla podszewki.
Nadrukowana w muchy .. teraz już wiem dlaczego.
czwartek, 24 marca 2011
'Śmierć ma walkmana.
Jest w ciemnym przedziale
dla palących. A cały pociąg rozjaśniony, pełny
spoconych, piwem się pocących.
Jest w ciemnym przedziale
dla palących. A cały pociąg rozjaśniony, pełny
spoconych, piwem się pocących.
Śmierć ma kobiecą intuicję. Oczy
utkwione w moich oczach niewidząco. Oczy
spotykają się w szybie. Nikłe światła wszystkie
za oknem. Małe miasta jak małe cmentarze.
utkwione w moich oczach niewidząco. Oczy
spotykają się w szybie. Nikłe światła wszystkie
za oknem. Małe miasta jak małe cmentarze.
Duże miasto jak pożar. Tu trasa się kończy.
Iść żyć. Udawać cząstkę społeczności.
Robić. Najpierwszy umrze język. Nie
wierzyć.'
Iść żyć. Udawać cząstkę społeczności.
Robić. Najpierwszy umrze język. Nie
wierzyć.'
{Świetlicki, Nie dam tytułu}
Lokomotywa dedykowana Panu Tymkowi - bez okazji oczywiście.
A wierszyk nie, bo za smutkowy. środa, 23 marca 2011
poniedziałek, 21 marca 2011
niedziela, 20 marca 2011
sobota, 19 marca 2011
piątek, 18 marca 2011
'Dwóch przyjaciół zostało skazanych na śmierć, ale król ich lubił i nie chciał ich zabijać. Zamiast tego, umocował cienką linę nad przepaścią. Powiedział, żeby po niej przeszli. Jeśli im się uda - przeżyją. Więc pierwszy z nich poszedł i bezpiecznie dotarł na drugą stronę.
Po tym, jak mu się udało, przyjaciel krzyknął do niego: jak to zrobiłeś?
A tamten odpowiedział: nie mam pojęcia. Wiem tylko, że kiedy tylko mój ciężar ciągnął mnie na jedną stronę, przechylałem się w drugą.'
czwartek, 17 marca 2011
Wędrująca operacja jamy brzusznej.
Neurologiczny zespół diabelski.
Histeria krwotoczna.
'Osoby cierpiące na to zaburzenie często są poddawane hospitalizacji z powodu wywoływania objawów chorób somatycznych. Pacjenci domagają się operacji chirurgicznych, aby doprowadzić do deformacji zdrowego organizmu. Zespół występuje u osób, które mają zaburzenia osobowości, zwłaszcza w psychopatii oraz osób z tendencjami masochistycznymi lub obsesyjnymi. Celem zachowania jest wejście w rolę chorego. Zachowanie to często wiąże się ze znacznymi nieprawidłowościami w zakresie związków z innymi ludźmi.'
Zespół Münchhausena.
Fascynujący.
'Proście, a będzie wam dane.
Szukajcie, a znajdziecie.
Kołaczcie, a otworzą wam.
Każdy bowiem, kto prosi - otrzymuje,
a kto szuka - znajduje,
a kto kołacze - temu otworzą.
Gdzież jest taki ojciec pośród was,
który, gdy syn będzie go prosił o chleb, da mu kamień?
Albo gdy będzie go prosił o rybę, da mu zamiast ryby węża?
Albo gdy będzie go prosił o jajo, da mu skorpiona?'
środa, 16 marca 2011
niedziela, 13 marca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































